05.03.2018

Nieproszone prace modelek



       Wspinałam się po stromych schodach już od dobrych dziesięciu minut. W szybkim tempie szłam do pracy, a wskazówki zegara niebezpiecznie zbliżały się do wyznaczonego czasu bliskiego spóźnienia. Mijałam spacerujących turystów Barcelony, wcinając się niekulturalnie w ich kadry pamiątkowych zdjęć, mówiłam No, gracias do mężczyzn handlujących podróbką torebek znanych projektantów i w biegu starałam się zobaczyć jak najwięcej szczegółów jednego z popularnych miejsc Barcelony. Pałac królewski z widokiem na panoramę miasta, muzeum, piękne ogrody i stadion. Wspaniale byłoby wmieszać się w tłum turystów, leniwie przechadzać się, podziwiając architekturę i zapomnieć o biegnących wskazówkach zegara. Jakkolwiek normą w mojej pracy jest to, że bywam w przepięknych miejscach, nie mając nawet czasu dokładnie rozejrzeć się dookoła. Spojrzałam raz jeszcze na zegarek i przyspieszyłam kroku. Po nierównomiernym oddechu, zadyszce i oblewającym cieple moje ciało zanotowałam, że moja kondycja znacznie spadła. Zupełnie nie wiadomo dlaczego! Przecież biegam po castingach, gimnastykuję swoje ciało przy dziwnych pozach na sesjach zdjęciowych, a w trakcie czekania na kolejny pociąg zajadam zdrowe jabłko, bo na nic innego nie mam czasu. Kondycja uciekła razem z idealną wizją zostania modelką, kuszących sesji zdjęciowych i wygodnickiego życia? Czy praca modelki to tylko i wyłącznie pozowanie do znanych magazynów, popularne kampanie, luksusowe pomieszczenia, wygodne szpilki i sukienki warte miliony?





       Jakiś czas temu zabrałam Was za kulisy sesji zdjęciowej dla jednej z koreańskich marek i zdradziłam Wam co urzeka mnie w mojej pracy. Linki do danych postów znajdziecie niżej. Zapraszam:






     Dzisiaj odważyłam się opowiedzieć o rzadko wspominanym przez modelki rodzaju pracy. Bo czy bycie modelką to tylko pokazy mody i sesje zdjęciowe? Przecież nie każdy jest TOP Modelką pozującą dla najsłynniejszych projektantów i pracującą dla głośnych, popularnych projektów. Co robią dziewczyny, o których świat modelingu jeszcze nie słyszał? Oprócz próbnych testów zdjęciowych, maratonów pokonanych na bieganiu na castingi i czekaniu... biorą inne prace. Bardzo często nie zależy to od dziewczyn, ale od agencji, która je reprezentuje. W ostatnim tygodniu miałam przyjemność uczestniczyć na światowym wydarzeniu Mobile Word Congress. Dla tych, którzy nie słyszeli o takiej imprezie już wyjaśniam, że są to dni, podczas których nowinki ze świata technologii wreszcie mogą ujrzeć światło dzienne. Biznesmeni i informatycy dzielą się wieściami, prezentują najnowsze funkcje laptopów, wyjaśniają przyszłość telefonów, aplikacji itd. Nie interesuję się na tyle światem technologii, więc zapewne zapytacie: Co robi tam modelka? Uśmiecha się, pięknie wygląda i błyszczy w blasku fleszy... tak przynajmniej wygląda końcowy efekt pracy. Jak ma się całe wydarzenie za kulisami?


      Uśmiechaj się!- to Twoja praca

 

     Przygotowania do wydarzenia rozpoczęliśmy przymiarkami naszych kreacji już pięć dni przed imprezą. Cały dzień spędziłam na przymierzaniu pięknych wieczorowych sukienek, próbowaniu szpilek i oddawaniu mojej twarzy i włosów w ręce najlepszych profesjonalistów. Godziny uciekały mi na kolejnym nowym makijażu i fryzurze, prezentowaniu się projektantom i wspólnym ocenianiu, czy dana stylizacja pasuje do mnie. Tematyką tegorocznego wydarzenia był świat marzeń. Kraina, o której wszyscy dorośli zdaje się zapomnieli w biegu codziennego życia. Wieczór, który przygotowywaliśmy dla nich pełen był atrakcji i gotowy do rozbudzenia dziecięcej radości nawet w najbardziej zatwardziałych i dorosłych sercach. Wszystkie cztery modelki zostałyśmy ubrane w błyszczące sukienki, postacie z bajek lub gwiazdy sceny. Mi przypadło w udziale bycie księżniczką. Dostałam przepiękną, zwiewną suknię w kwiaty, (która na instagramie wzbudziła Wasz ogromne zainteresowanie) i koszmarnie niewygodne szpilki z Aldo. Byłam wiosną, księżniczką, przygotowaną pięknością, która miała przechadzać się po swoim zamku i uśmiechać się do wszystkich.





       Dzień przed wydarzeniem po raz kolejny spotkałyśmy się w pałacu Sant Jordi w Barcelonie na próbie generalnej. Scenograf wyjaśniał nam po kolei którędy mamy chodzić, w którym miejscu ustawić się na jak najlepsze światło i przy jakim akordzie muzyki wyjść na scenę. Takie próby zawsze przyprawiają mnie o ból żołądka. Nerwowa i napięta atmosfera wyczuwalna jest w powietrzu na kilometr. Każdy czuje presję przed wielkim dniem i nawet najmniejszy błąd wyprowadza wszystkich z równowagi. Na szczęście próby nie trwały dłużej jak dwie godziny, a zaraz po dostałyśmy wyborne szaszłyki z owoców jako przekąskę.

       Pewnie chodzi Wam po głowie pytanie na czym tak właściwie polegała moja praca. Oprócz pięknej kreacji i spacerowania po wybiegu byłam zobowiązana do wyjaśnienia gościom nowej funkcji Huawei, która pozwala na przeniesienie się w świat marzeń, przeobrażenie się chociaż na chwilę w rycerza, latającego superman’a lub gwiazdę rocka. Moim zadaniem było nagrywanie filmików w Photo Booth, uśmiechanie się do video i prezentacja gościom efektów końcowych. Próbne nagrania możecie zobaczyć poniżej. Nie ukrywam, że ten moment pracy był wyjątkowo zabawny, a czas uciekał niewyobrażalnie szybko. Wszystkie cztery jako modelki powędrowałyśmy wyobraźnią w świat krainy, księżniczek i rycerzy. Nie bałyśmy się również walczyć ze smokiem, więc uznaję ten dzień jako zwycięstwo. 







    Wielki dzień= koniec żartów


       Gdy sala kongresowa została przygotowana, wielka scena ustawiona w blasku fleszy, a catering wjechał na stoły zaczęło się nerwowe odliczanie do przywitania pierwszych gości. Modelki już kilka godzin przed rozpoczęły swoje przygotowania. Suszarki i lokówki poszły w ruch, niewyraźne twarze przemieniały się w coraz to piękniejsze maski, szminki, cienie do powiek, idealne konturowanie kości policzkowych. Zapach lakierów do włosów, stukot obcasów i ostateczne ustalanie szczegółów wieczoru. Gdy nadszedł czas przywitania gości, ustawiłyśmy się w wyznaczonych dla nas miejscach, sprawdziłyśmy, czy na naszych twarzach gości perlisty uśmiech i rozpoczęłyśmy swoją misję. Przez kolejne godziny spacerowałam po zamku, wyjaśniając gościom funkcję Phooto Booth’a, uśmiechałam się i pozowałam do zdjęć. Przenoszenie się w świat Disney początkowo szło mi idealnie. Dumnie kreowałam swoją postać księżniczki i wczuwałam się przy nagraniach video. Jakkolwiek po kilku godzinach zmęczenie dało o sobie znać. Odciski na stopach, pulsujący ból w kolanie, ciężki makijaż na twarzy i bolące plecy od bezustannej pozycji stojącej. Nie będę kłamać, że w takich warunkach człowiek uśmiecha się na siłę, a monotonne pozowanie do tych samych zdjęć wydaje się najgłupszym zajęciem na świecie. Ukradkiem spoglądałam na zegarek i myślami byłam już w moim domu, brałam prysznic i szykowałam się do snu. Niektóre modelki powiedzą, że był to dzień pełen wrażeń i nowych doświadczeń. Inne, określiłyby ten wieczór jako dzień jak co dzień. Dla mnie było to nowe wyzwanie zupełnie niewarte powtórki. Jakkolwiek praca jest pracą i nawet modelka ma swoje obowiązki do wykonania. W takich momentach zwyczajnie trzeba zacisnąć zęby i uśmiechać się jeszcze ładniej.





      Dzisiaj, kilka dni po wydarzeniu, siedzę na lotnisku. Czekam na swój samolot i piszę dla Was ten post. Za kilka godzin rozpocznę swoją nową przygodę jako modelka. Znów założę ubrania najsłynniejszych projektantów, będę zachwycać się wygodą szpilek Jimmy Choo, czy pozować do okładki tajwańskiego Vogue’a. Życie modelki jest tak nieobliczalne! Jednego dnia dziewczyny uśmiechają się do okładek magazynów, a zaraz potem pozują do zdjęć na jednym z kongresów światowej technologii. Tylko dlaczego mówi się tylko i wyłącznie o tych „luksusowych pracach”, tworząc zupełnie mylne pojęcie o pracy modelki? 


14 komentarzy:

  1. A no dlatego, że plebs kojarzy modelki tylko z wybiegów i zdjęć w babskich czytadłach... ;) Ot stereotypy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, stereotypy ;o Trzeba z nimi walczyć!

      Usuń
  2. Swietnie, ze zdradzasz takie smaki zza kulis ;) Filmiki sa boskie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że ta tematyka jest tak interesująca ;) Będę przygotowywała więcej takich wpisów. ;)

      Usuń
  3. Ta suknia była naprawdę piękna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też wpadła w oko chociaż przerobiłabym coś w talii. Nie lubię takich poszerzeń i kokard przy talii, ale... ;) materiał, kolory, krój... cudo! <3

      Usuń
  4. Super, że przedstawiasz prawdziwe życie modelki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię pisać o tym co prawdziwe ;) Cieszę się, że ta tematyka interesuje Cię ;)

      Usuń
  5. Praca modelki jak widać ma swoje dobre i złe strony, w sumie w większości rzeczy tak jest. Fajnie, że mówisz nie tylko o tych dobrych rzeczach, ale też o tym, co ci się nie podoba. Może wtedy ludzie nie będą uważali, że modelki mają tylko "luksusowe prace"? Szczerze mówiąc też trochę ubolewam nad wyobrażeniem ludzi dotyczącym mojego przyszłego zawodu. Raz jak powiedziałam co studiuje, usłyszałam "a to w ogóle są takie studia?". No szlag człowieka trafia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stereotypy niestety... ;(
      Obecnie można studiować wszystko i pracować wszędzie ;D

      Usuń
  6. To chyba zawsze tak jest, że jakaś praca wydaje się super, dopóki człowiek jej sam nie doświadczy. Łatwo się mówi, że ktoś inny to ma dobrze, bo ma lżejszą, lepszą, lepiej płatną pracę... A przecież wcale może tak nie być! Każda praca wiąże się z wysiłkiem i bardzo często z ryzykiem, ale chyba najważniejsze to robić to, co się lubi, prawda? :) Wtedy jakby to zmęczenie mniej daje się we znaki i czas płynie nieco szybciej :)
    Dla mnie wielkim autorytetem pod tym względem jest mój kolega, który chce być nurkiem-spawaczem. Nawet nie chcę myśleć jakie ryzyko zawodowe czeka go pod wodą, ale on dąży do tego za wszelką cenę, choć sam już nieraz się przekonał podczas kursów jakie to może być męczące i niebezpieczne!
    Nawet nie wiedziałam, że praca modelki to też takie pokazy i targi nowych technologi. Kto by pomyślał! Moja wyobraźnia na hasło "modelka" podsuwała mi raczej coś jak: zdjęcia, blask fleshy, piękne kreacje i niewygodne buty :D Pewnie większość myśli podobnie... No ale tak jak pisałam, każda praca wymaga poświęcenia, bo nic nie przychodzi samo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda praca ma swoje plusy i minusy, swoje lepsze i gorsze strony. Swoje sukcesy i porażki ;) Najważniejsze to zawsze móc znaleźć powód, dla którego to się robi. Niektóre prace są zwyczajnie pasją, dla innych to tylko możliwość zarobków, a jeszcze dla innych stopień w rozwoju do kariery i nabywania umiejętności.
      Podziwiam Twojego znajomego, wielkie brawa dla niego za odwagę! ;)
      Również podziwiam

      Usuń
  7. Dlatego właśnie starsznie się cieszę, że zaglądam na Twojego bloga, bo naprawdę dzięki Tobie mam całkowicie odmienne zdanie na temat modelek. Nie chodzi o to, że kiedyś myślałam stereotypowo, że sa niezbyt mądre czy coś. ale po prostu jakoś tak sobie nie umiałam ich wyobrazić jako prawdziwe, normalne dziewczyny:) A Ty jesteś taka prawdziwa, miła i kochana! Normalnie jakbym Cię spotkała, to chciałabym Cię przytulić, a potem myślę, że spędziłybyśmy całą noc na rozmowach:) Pisz częściej i opowiadaj nam o swoim modelkowycm życiu:) Ja uwielbiam Cię czytać:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Prosimy o więcej zakulisowych ciekawostek! :)

    OdpowiedzUsuń